Polecam
Przez PolecamBrak komentarzy

Gdzie znika uśmiech gdy dorastamy ?

Gdzie znika uśmiech gdy dorastamy ? Musimy działać szybko?

Z badań wynika, że niemowlę uśmiecha się 50-70 razy dziennie, a trochę starsze raczkujące dziecko robi 600 razy na dobę. Część z nas zadaje sobie pytanie, gdzie znika ten uśmiech, gdy dorastamy, kto nam to odbiera?

Chciałabym przytoczyć kilka alarmujących faktów na temat tego, w jaki sposób nasze dzieci wraz z uśmiechem tracą szczęście. Okazuje się, że sytuacja jest naprawdę poważna i musimy działać szybko i zdecydowanie.

Według UNICEF amerykańskie dzieci zajmują 2 miejsce na liście najmniej szczęśliwych dzieci na świecie, ustępując pod tym względem tylko małym Brytyjczykom. Jak to możliwe, że w dwóch najbogatszych krajach na świecie występuje tak duży deficyt szczęścia wśród najmłodszych?

Każdy z nas ma prawo do szczęścia, zadowolenia i dobrostanu.

Niestety, istnieją dane statystyczne świadczące o tym, że problem nie jest błahy.

Gdzie znika uśmiech gdy dorastamy ?

Problemy emocjonalne. 6-9 milionów dzieci w USA cierpi na możliwe do zdiagnozowania zaburzenie psychiczne, utrudniające normalne funkcjonowanie.

Depresja. Diagnozuje się ją nawet u 3-letnich dzieci. Niektórzy badacze  sugerują, że na depresję może cierpieć nawet 1/8 nastolatków. Według American Academy of Child and Adolescent Psychiatry odsetek dzieci dotkniętych depresją wynosi około 5 %.

Używanie i nadużywanie środków farmakologicznych. Według American American Psychiatric Association w ciągu ostatniej dekady wykorzystanie środków farmakologicznych w leczeniu zaburzeń emocjonalnych wzrosło o 68% wśród dziewczynek i o 30 procent wśród chłopców. Co roku ten odsetek wzrasta.

Słabe wyniki w nauce, odsetek uczniów niekończących szkoły, samobójstwa, zmniejszający się poziom szczęścia to kolejne problemy młodych ludzi.

Najbardziej zagrożone są te dzieci, które nie mają żadnych objawów i u których nie zdiagnozowano żadnych zaburzeń. Ich cierpienie jest niewidoczne albo niezauważane. W największych opałach są dzieci z bogatych rodzin, ponieważ albo padają ofiarą mikrozarządzania, i nie mają ani chwili dla siebie w ciągu dnia, albo  są zasypywane dobrami materialnymi, które mają im zrekompensować brak psychicznego i emocjonalnego wsparcia ze strony zapracowanych rodziców.

To może wywołać poczucie niezrozumienia, pustki a co za tym idzie apatii. Większość prędzej czy później musi sięgnąć po alkohol albo leki, żeby przetrwać jakoś dzień.

Często jako rodzice zwracamy uwagę na oceny z testów, ale niektóre dzieci nie potrafią ich rozwiązywać – są bardzo mądre i kreatywne, a mimo to mają niskie oceny. Często paraliżuje je stres, utrudniający krytyczne myślenie i zapamiętywanie faktów. To ważne, abyśmy zdawali sobie sprawę z napięcia, z jakim nasze dzieci muszą się zmagać każdego dnia. Musimy zajrzeć głębiej i dostroić się do dzieci, żeby móc szybko zauważyć objawy cierpienia i umieć je neutralizować.

źródło: 10 minut uważności, Goldie Hawn
oprac. www.stopokoi.pl



Leave a reply